Wybierz sklep
Niektóre rośliny ze względu na swój wygląd bądź zapach są w stanie skutecznie odstraszyć wiele owadów. Warto wykorzystywać je na balkonach i tarasach, aby niechciani goście nie przeszkadzali podczas spędzania letnich wieczorów na świeżym powietrzu. Na jakie gatunki warto zwrócić uwagę?
Owady na balkonie to duży problem, który uniemożliwia przyjemne spędzanie czasu. Szczególnie jeśli lubisz uprawiać na nim rośliny, które bywają atrakcyjne dla niektórych gatunków, musisz liczyć się z tym, że coraz więcej robactwa będzie pojawiać się na Twojej przestrzeni. O ile w mieszkaniu łatwo poradzisz sobie z owadami, zakładając moskitiery, o tyle na zewnątrz potrafią być one bardzo uciążliwe. Sposobów na odstraszanie robactwa na zewnątrz jest wiele. Możesz np. wykorzystać specjalne świeczki, których zapach jest nieprzyjemny dla owadów, ale dla ludzi nie jest uciążliwy, a nierzadko bywa nawet przyjemny. W związku z tym upieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu – Ty uzyskasz miłą woń i przytulny klimat na tarasie, a robaki będą od niego uciekać.
Jaki zapach odstrasza owady? Idealnie sprawdzi się citronella, lawenda, mięta lub paczula. Możesz także skorzystać z lamp owadobójczych czy innych pułapek domowych albo gotowych, które można nabyć w większości supermarketów. Takie środki szkodnikobójcze nie są jednak doskonałą opcją. Jakie jest więc najlepsze rozwiązanie? Wystarczy, że wokół balkonu czy tarasu umieścisz rośliny, które odstraszają owady, a będziesz mieć od nich święty spokój.
Obecność jakichkolwiek owadów, podczas odpoczynku na balkonie czy w ogrodzie nie jest przyjemna i jest to sprawa oczywista. Są one uciążliwe i nierzadko kąsają ludzkie ciało, co niesie za sobą wiele nieprzyjemnych odczuć. Musisz jednak wiedzieć, że znajdowanie sposobów na odstraszenie robactwa jest także ważne z punktu widzenia higieny. Niestety, wiele owadów, w tym np. muchy, przenoszą na swoich lepkich łapkach wiele bakterii i wirusów, które mogą zagrażać nie tylko człowiekowi, ale także zwierzętom. Korzystanie z roślin stanowiących barierę ochronną względem robactwa jest więc świetnym rozwiązaniem, ponieważ zabezpiecza Ciebie i Twoich pupili, a do tego jest najbardziej humanitarną metodą ze wszystkich.

Ilość roślin odstraszających owady, z pewnością Cię zaskoczy, ponieważ jest ich naprawdę wiele! Co więcej, są wśród nich kwiaty, zioła, a także gatunki zielone, więc każdy znajdzie dla siebie odpowiednią propozycję. Jest to wsparcie, które stanowi naturalną barierę ochronną przed robactwem, a do tego wygląda estetycznie i często jest użyteczne (np. zioła można użyć w kuchni). Musisz jednak wiedzieć, że są to rośliny odstraszające owady w domu czy na zewnątrz, a nie gatunki owadobójcze. Jeśli szukasz zabójców robactwa, to takie działanie wykazują tylko rośliny mięsożerne, np. rosiczka. Warto też mieć na uwadze, że jeśli planujesz poradzić sobie z robakami za pomocą roślin, musisz zaopatrzyć się w ich dużą ilość. Dobrze jest zastawić nimi parapety, umieścić je w pobliżu drzwi balkonowych, a także obsadzić nimi okolice tarasu, aby faktycznie zauważyć satysfakcjonujące efekty. Im jest ich więcej, tym ochrona jest skuteczniejsza. Jakie rośliny odstraszają owady? Są to m.in.
Każdy z tych gatunków śmiało możesz posadzić w ziemi, w skrzynkach lub w donicach zewnętrznych.
Chcesz wreszcie spędzić miło czas na balkonie czy w ogrodzie, ale masz dość ciągłego odganiania się od much, chrabąszczy, komarów i innych skrzydlatych przyjaciół? Mamy dla Ciebie kilka propozycji roślin balkonowych odstraszających owady, które na pewno Ci się spodobają, jeśli lubisz mieć w swoim otoczeniu gatunki kwitnące. Oto 5 sprawdzonych propozycji:

Komary to robactwo, które jest niezwykle uciążliwe, gdyż ich ugryzienia niosą za sobą nieprzyjemne konsekwencje. Swędzące, zaczerwienione, opuchnięte bąble to nic przyjemnego, więc warto zrobić wszystko, aby uniknąć pojawienia się tych małych, niebezpiecznych żyjątek w Twojej okolicy. Niestety komary za cel wzięły sobie uprzykrzanie ludziom życia, a szczególnie wieczorny odpoczynek na tarasie czy balkonie jest przez nie latem skutecznie utrudniany. Warto więc umieścić w przestrzeni rośliny odstraszające komary i inne owady, które przywrócą Ci przyjemność spędzania czasu na świeżym powietrzu bez konieczności stosowania preparatów przeciw owadom. Jakich roślin nie lubią komary? Z pewnością odpychać je będą:
Warto też sporządzić specjalny napar z listków bazylii, którym możesz co jakiś czas spryskiwać przestrzeń, gdy chcesz pozbyć się komarów. Jak go wykonać? Należy kilka gałązek bazylii zalać wrzątkiem, odczekać kilkadziesiąt minut, następnie odcedzić całość i dodać do naparu kieliszek alkoholu. Później powstały roztwór dobrze jest umieścić w butelce z atomizerem i regularnie rozpylać.
Przejdźmy więc do tego, jakiej rośliny nie lubią muchy. Tak naprawdę jest kilka gatunków, które odstraszają te owady, a szczególną niechęcią pałają one do:
Możesz więc np. posadzić na balkonie swoje ulubione zioła, takie jak bazylia czy liść laurowy i używać ich na co dzień do gotowania, a do tego mieć ochronę przed niechcianymi gośćmi. Jeśli chodzi o rośliny odstraszające owady w domu, to zdecydowanie na muchy najlepiej działa mięta pieprzowa, którą także wykorzystasz w kuchni na wiele różnych sposobów.

Pamiętaj jednak, że decydując się na rośliny odstraszające owady na balkon, do ogrodu czy do domu, musisz o nie dbać. Tylko wtedy, gdy będą one w świetnej kondycji, będą wydzielać charakterystyczny zapach lub przybierać odpowiednią aparycję, która faktycznie stanie się odpychająca dla much, komarów, chrabąszczy i innego robactwa. Warto stosować nawozy sztuczne oraz naturalne, przygotowane samodzielne w domu, które odżywią rośliny i zagwarantują im odpowiedni wzrost. Pamiętaj także, aby wybierać tylko te kwiaty czy zioła, które poradzą sobie w warunkach, jakie możesz im zagwarantować. Jeśli np. Twój taras tylko przez godzinę czy dwie dziennie przyjmuje promienie słoneczne, ponieważ zazwyczaj zaciągnięte są na nim markizy, wybierz rośliny ogrodowe odstraszające owady, które bez trudu poradzą sobie w cienistych warunkach.
Teraz wiesz już, jakie zioła, rośliny zielone czy kwiaty na balkon wybrać, aby owady omijały go z daleka!
Wybrane gatunki produkują lotne związki organiczne (LZO), takie jak terpeny, alkaloidy czy flawonoidy. Substancje te gromadzą się w mikroskopijnych włoskach gruczołowych zlokalizowanych na powierzchni liści i łodyg. Pod wpływem wysokiej temperatury, promieniowania słonecznego lub fizycznego kontaktu, gruczoły te pękają, uwalniając intensywny aromat do otoczenia.
Dla ludzkiego nosa zapachy te są najczęściej przyjemne bądź neutralne, jednak aparaty węchowe insektów odbierają je jako sygnał ostrzegawczy. Obecność silnych olejków eterycznych maskuje zapach ludzkiego potu oraz wydychanego dwutlenku węgla, co sprawia, że strefa wypoczynkowa staje się dla wielu insektów "niewidzialna". Dodatkowo niektóre związki chemiczne, jak kamfora czy eukaliptol, działają drażniąco na układ nerwowy drobnych stworzeń, zmuszając je do natychmiastowej zmiany kierunku lotu.
Aby wzmocnić działanie popularnych ziół, warto sięgnąć po rośliny rzadsze, wykazujące silne właściwości repelencyjne. Wzbogacenie kompozycji o nowe okazy pozwala na stworzenie wielowarstwowej tarczy ochronnej.
Wydziela bardzo silny, kamforowy zapach. Jego obecność skutecznie zniechęca kleszcze, mrówki, a także muchówki. Wymaga stanowisk słonecznych i jest wysoce odporny na przesuszenie.
Nazywana powszechnie rośliną curry ze względu na swój specyficzny, intensywny aromat. Doskonale radzi sobie z odstraszaniem moli oraz uciążliwych muszek. Posiada srebrzyste liście, co stanowi dodatkowy atut wizualny w kompozycjach doniczkowych.
Ma w swoich tkankach eukaliptol, substancję silnie drażniącą dla większości insektów latających. Ze względu na dość szybki wzrost, wymaga regularnego przycinania, co dodatkowo stymuluje uwalnianie zapachu.
Gorzki aromat tej rośliny to doskonała broń przeciwko osom oraz szerszeniom. Jest to gatunek o niewielkich wymaganiach glebowych, doskonale znoszący trudne warunki miejskie.
Choć w niektórych kręgach znany, wciąż rzadko w pełni wykorzystuje się jego potencjał. Jego długie, przewieszające się pędy sprawiają, że idealnie nadaje się do wiszących pojemników, tworząc swoistą kurtynę zapachową.

Samo posadzenie odpowiednich gatunków to dopiero połowa sukcesu. Równie istotne jest ich właściwe rozmieszczenie w przestrzeni. Należy wziąć pod uwagę najczęstsze kierunki wiatru w danej lokalizacji. Ustawienie pojemników od strony nawietrznej sprawi, że powiewy powietrza będą samoczynnie przenosić uwolnione olejki eteryczne bezpośrednio w stronę miejsc siedzących.
Warto zastosować zasadę piętrowości. Oznacza to umieszczenie roślin na różnych wysokościach. Na poziomie podłogi doskonale sprawdzą się gęste, płożące okazy, które zablokują dostęp insektom przemieszczającym się tuż przy ziemi (np. mrówkom). Na wysokości blatów i stołów należy ustawić intensywnie pachnące zioła, które stworzą barierę na poziomie ludzkiej twarzy i rąk. Z kolei podwieszenie koszy z gatunkami o długich, kaskadowych pędach pod sufitem zadaszenia zabezpieczy górne partie przestrzeni. Zawsze warto ustawiać donice w miejscach, w których często się przechodzi – przypadkowe ocieranie się o liście będzie nieustannie aktywować zapach.
Walka z owadami to nie tylko kwestia komarów i much. Bardzo często problemem stają się insekty żądlące oraz te, które tworzą zorganizowane kolonie. Osy i szerszenie są wyjątkowo wyczulone na zapach piołunu oraz eukaliptusa. Wprowadzenie tych gatunków do strefy jadalnianej na zewnątrz znacząco obniża ryzyko wizyt tych niebezpiecznych owadów podczas spożywania posiłków.
W przypadku mrówek problem polega na ścieżkach zapachowych, którymi te insekty podążają. Aby zaburzyć ich nawigację, zaleca się stosowanie majeranku, wrotyczu oraz mięty polej. Umiejscowienie tych okazów w pobliżu progów drzwiowych oraz wzdłuż krawędzi tarasu skutecznie odetnie mrówkom drogę do wnętrza, maskując feromony, które pozostawiają za sobą zwiadowcy poszukujący pożywienia.
Posiadanie roślin o właściwościach odstraszających daje możliwość tworzenia własnych, wysoce skutecznych preparatów w formie płynnej. Wykorzystanie ściętych pędów i liści pozwala na zintensyfikowanie ochrony w dni bezwietrzne lub w okresach wzmożonego pojawiania się owadów.
Tworzenie wielogatunkowych kompozycji w jednym pojemniku wymaga ostrożności i znajomości potrzeb poszczególnych gatunków. Połączenie niewłaściwych okazów skutkuje ich osłabieniem, co z kolei drastycznie obniża produkcję cennych olejków eterycznych.
Podstawową zasadą jest grupowanie według wymagań wodnych i glebowych.
Zjawiska atmosferyczne, takie jak wiatr, odgrywają fundamentalną rolę w procesie rozprowadzania zapachów. Lekkie podmuchy są wysoce pożądane, ponieważ roznoszą olejki eteryczne po całej przestrzeni, tworząc swoisty "niewidzialny parasol". Zbyt silne wichury mogą jednak nadmiernie rozpraszać substancje lotne, obniżając miejscowe stężenie zapachu. W miejscach bardzo wietrznych zaleca się zagęszczenie nasadzeń.
W dni bezwietrzne, kiedy powietrze stoi w miejscu, zaleca się delikatne poruszanie dłońmi po wierzchołkach roślin co 2-3 godziny, szczególnie w porach wieczornych. Wystarczy lekko potrzeć liście palcami, aby uwolnić zamknięte w gruczołach mikrokropelki olejków.
Ulewny deszcz faktycznie wypłukuje część substancji lotnych osadzonych na powierzchni liści, a ponadto obniża temperaturę otoczenia, co spowalnia parowanie olejków. Po ustaniu opadów i obeschnięciu liści, roślina szybko regeneruje swoje zasoby i wznawia emisję zapachów, zazwyczaj w ciągu kilku godzin. W tym czasie można wesprzeć się domowymi opryskami z maceratów.
Najbardziej intensywny zapach uzyskują okazy uprawiane w podłożu lekkim, przepuszczalnym, z niewielkim dodatkiem piasku i żwiru, przypominającym warunki śródziemnomorskie. Gleba zbyt żyzna i przenawożona azotem powoduje wybujały wzrost masy zielonej, co drastycznie obniża stężenie substancji czynnych w liściach – roślina staje się duża, lecz jej aromat ulega osłabieniu.
Zasuszanie jest świetną metodą na przedłużenie funkcjonalności zebranego materiału. Ususzone gałązki wrotyczu, kocanki czy eukaliptusa zachowują część swoich właściwości. Zebrane w pęczki i podwieszone pod sufitem zadaszenia lub umieszczone w bawełnianych woreczkach na parapetach, będą subtelnie uwalniać zapach, zniechęcając owady próbujące szukać schronienia w chłodniejsze dni.
Zbyt agresywne nawożenie, w szczególności preparatami o wysokiej zawartości azotu, wpływa negatywnie na produkcję olejków eterycznych. Zaleca się stosowanie nawozów pochodzenia naturalnego, na przykład biohumusu lub kompostu, w ograniczonych dawkach, co pozwala na harmonijny wzrost bez zaburzania naturalnego metabolizmu.
Świeżo przesadzone okazy potrzebują zazwyczaj od 10 do 14 dni na aklimatyzację w nowym pojemniku i odbudowę systemu korzeniowego po stresie związanym z transportem. Po tym okresie, gdy rozpocznie się produkcja nowych pędów, proces uwalniania substancji zapachowych wraca do normy i staje się w pełni odczuwalny dla insektów.